KAROLINA & BARTEK


To był jeden z ostatnich ciepłych dni, lekko chłodnych już wieczorów. Później zaczęło już padać. Mówią, że bawili się mimo tego do rana i ja im całkowicie w to wierzę, bo cudowny to był ślub i piękni ludzie. Czasami nie trzeba zupełnie skupiać się na trendach, na wielkiej ilości dodatków i fajerwerek. Można mieć w tle po prostu swoją własną miłość. I to było najpiękniejsze uzupełnienie tego miejsca. Mieszko i Jagienka samo w sobie pachnie romantyzmem i lekkim spokojem. Tutaj zupełnie zagrało wszystko.